album-na-FB

 

 

Myślę, że nie jesteś pierwszym rodzicem, który patrząc na zdjęcie USG swojego dziecka, ambitnie stwierdza, że będzie sumiennie uwieczniać najważniejsze chwile w jego życiu.

Zamykasz oczy i widzisz roześmianą rodzinę pochyloną nad pięknym albumem, który na co dzień zajmuje honorowe miejsce na półce w salonie.

Wspaniała wizja :) Ale czy rzeczywiście tak to robisz? Poniżej kilka przykładów jak to wygląda w praktyce i jak się może skończyć:

 

  • Stare pudełko po butach wypełnione zdjęciami – część niby podpisana ale ogólnie wszystko wymieszane tak, że nie wiadomo co z czym i kiedy.
  • Zgubiony gdzieś w przeprowadzce albumik ze wszystkimi zdjęciami z Twojego dzieciństwa- do dziś jak o nim pomyślisz, to serce Cię boli.
  • Sterta albumów tematycznych, w których miały być wklejone zdjęcia, wpisane jakieś daty i informacje – oczywiście wszystkie puste albo z dwoma zdjęciami na krzyż.
  • Niemożliwe do otworzenia płyty CD ze zdjęciami i tony zdjęć w folderach otwieranych jedynie w momencie przenoszenia danych na kolejnego laptopa.
  • Albumy z ładnie ułożonymi i podpisanymi zdjęciami – tylko co z tego, skoro wszystkie zdjęcia prawie takie same.
  • I na koniec przepis na utratę wszystkich zdjęć najstarszej córki z dzieciństwa, czyli historyjka o tym jak przebiegające dziecko zahacza nóżką o kabelek i dysk przenośny spada na podłogę.

To może warto sobie trochę to wszystko przemyśleć i zaplanować?

 

Album dla dziecka, czyli co?

Po pierwsze: indywidualność

Jeśli w przeglądarkę wpiszesz dziś „album dla dziecka” to otrzymasz bogatą ofertę gotowych tworów z dedykowanymi stronami, na których rodzic ma systematycznie wklejać zdjęcia i wpisywać dane o dziecku według etapów rozwoju chronologicznie ułożonych przez jakiegoś mądrego redakcyjnego pana.
W praktyce śliczny album z konkretnymi podpisami często pozostaje pusty lub zawiera tylko pojedyncze zdjęcia i wpisy. Powody są naprawdę bardzo trywialne – od braku czasu do zwyczajnego braku chęci ze strony rodziców i dziecka w narzuconych momentach.

Dlatego nie idźmy w tym kierunku! Prawdziwy album to fotorelacja z życia konkretnej osoby czy też rodziny. Jego tworzenie nie polega na wpasowywaniu ludzi w wydumane przez kogoś ramy. Nawet jeśli w naszym życiu są pewne zdarzenia, które przebiegają według utartego schematu i mniej więcej w tych samych ramach czasowych (pierwszy spacer, pierwszy ząbek), to w przypadku każdej rodziny i każdego dziecka waga tych wydarzeń będzie zupełnie inna. To co dla innych jest nieistotne, dla nas przecież może być hiper ważne. I tylko to ostatnie powinno znaleźć się w albumie.

Jednym słowem fotografujmy dziecko w momentach, które my uważamy za ważne.

 


Po drugie: różnorodność

 

Jak to było dawniej…

Wiele, wiele lat temu znalezienie się na zdjęciu było wielkim wydarzeniem. Człowiek ładnie się ubierał, przygotowywał starannie. Trudno się dziwić – takich zdjęć na przestrzeni życia miało się może kilka lub kilkanaście. U swoich dziadków mozemy zobaczyć monidła ślubne na podstawie dwóch osobnych zdjęć – bo prawdziwego zdjęcia ślubnego brak.

A 20 lat temu? Czas aparatów małpek i Zenitów? Zenita mieli Ci bardziej zainteresowani sztuką fotograficzną, którzy umieli pstrykać takim aparatem, bo wiedzieli co to czas i przysłona:). Pozostali korzystali z tzw. małpek. W jednych i drugich co jakiś czas znajdowała się klisza na 20 zdjęć, którą zawsze starannie się rozplanowywało, a potem zanosiło do wywołania, żeby zobaczyć co z tego w ogóle wyszło.]

 

A jak jest dziś…

I wreszcie pierwsze cyfrówki – szał pstrykania. Niezliczona liczba zdjęć, pakowanie ich na dysk bez wywoływania i selekcji, a potem pokazywanie całej rodzinie na telewizorze lub laptopie przez godzinę  albo i dłużej jako główną atrakcję kolejnej uroczystości rodzinnej.

Ten ostatni okres, to czas kiedy wbrew pozorom różnorodność stała się towarem deficytowym. Pstrykamy dużo bo to nic nie kosztuje. Z wakacji wracamy z setkami zdjęć na dysku i albo w ogóle ich nie selekcjonujemy albo nawet jeśli poświęcimy chwilę żeby wybrać te najlepsze to później i tak się okazuje, że wszystkie są do siebie podobne.

Dlaczego? Bo nie mamy potrzeby planować w momencie pstrykania. Kiedy na kliszy było 20 klatek, człowiek starał się aby każde ujęcie było inne. Zdjęć było mniej, ale były ciekawsze, bo przemyślane.

Wróćmy do tego podejścia.

Pstrykanie dużej ilości zdjęć nie jest złe, ale zanim naciśniemy spust migawki zastanówmy się chwilę co chcemy przekazać robiąc dane zdjęcie. Regularnie zgrywajmy i selekcjonujmy zdjęcia. Od razu usuwajmy ujęcia, które są nieostre lub zwyczajnie nam się nie podobają.

 

Po trzecie: drukowanie i opisywanie

 

Zdarzyło Ci się kiedyś przypadkiem wygrzebać stary album albo pudło pełne zapomnianych czarno-białych zdjęć? Kojarzysz zapach starego papieru fotograficznego? I ten dreszczyk emocji, kiedy na odwrocie udało się znaleźć daty i podpisy wykaligrafowane ręką ukochanej, nieżyjącej już babci? Nawet jeśli nie było tego dużo i większość była naderwana, nadgryziona, lub pomięta, poziom ekscytacji sięgał zenitu. Nie to co pokaz slajdów na telewizorze.

Wywołane i ręcznie opisane zdjęcia mają duszę. Noszą na sobie ślady dotyku ukochanych osób, pachną miejscem, w którym były przechowywane. Budzą dodatkowe emocje i to one będą mieć kiedyś najwyższą wartość.

Dlatego sama selekcja na dysku to za mało, aby stworzyć piękną pamiątkę dla naszego dziecka. Ze zdjęć, które postanowimy pozostawić na dysku wybierajmy od razu kilka rożnych ujęć, które wydają sie nam najlepsze, zaplanujmy ich wywołanie, a później wklejmy do albumu i ciekawie opiszmy.

 

 

Album dla dziecka, czyli jak zacząć?

 

Mam nadzieję, że ten artykuł pomógł Ci nabrać odpowiedniego podejścia do tworzenia albumu dziecięcego. Z drugiej strony mam też nadzieję, że obudził w Tobie szereg dodatkowych pytań o kwestie techniczne:

Jak zadbać o to, aby odpowiednio uwiecznić ważne dla siebie momenty z życia dziecka?

Jak tworzyć ciekawe i różnorodne ujęcia dziecka na co dzień?

Czym się kierować wybierając profesjonalnego fotografa i kiedy najlepiej korzystać z jego usług?

Jak dobrze selekcjonować i opisywać zdjęcia?

Na co zwracać uwagę wybierając studio fotograficzne, w którym będę wywoływać swoje zdjęcia?

Odpowiedzi na te pytania już wkrótce na blogu :)

error: Content is protected !!